Niniejszy wpis dotyczy zagrożeń górniczych rejonu Psar w województwie śląskim. Przedstawia on charakterystykę pogórniczą na podstawie ogólnodostępnych danych, które znacząco wpływają (a przynajmniej powinny) na budownictwo w tej miejscowości.
Lokalizacja i budowa geologiczna
Miejscowość Psary jest położona w województwie śląskim, w powiecie będzińskim, około 15 km na północny-wschód od Katowic. Obszar ten położony jest w obrębie Wyżyny Śląskiej, na pograniczu dwóch mezoregionów – Wyżyny Katowickiej i Garbu Tarnogórskiego. Miejscowość ta pokryta jest wzdłuż ciągów komunikacyjnych zabudową, głównie jednorodzinną. Budowa geologiczna Psar nie jest skomplikowana. Wzniesienia są zbudowane z iłowców, mułowców, piaskowców z warstwami węgla kamiennego serii paralicznej karbonu górnego. Wzdłuż cieku Wielonki (oraz cieków towarzyszących) kształtują się doliny wypełnione osadami czwartorzędowymi – głównie piaskami i mułkami deluwialno-rzecznymi.
Zagrożenia pogórnicze obszaru Psar
W obrębie miejscowości swoją eksploatację (do 1998 roku) prowadziła Kopalnia Węgla Kamiennego “Grodziec”. Eksploatowano tu pokłady 501, 504, 510 (warstwy siodłowe); 612, 615, 616, 620, 621, 622 (warstwy porębskie); 801, 816, 833 (warstwy gruszowskie). Zgodnie z Dokumentacją [1] wynika, że Psary są położone w rejonie IX, który przed KWK Grodziec był eksploatowany przez kopalnię “Barbara” i tereny nad płytką eksploatacją kopalni “Tadeusz” w pokładzie 816. Obszar płytkiej eksploatacji ma tam 27,8 ha. Dodatkowo przez rejon ten przebiega niewielki uskok tektoniczny o zrzucie około 10 metrów, który podzielił rejon na dwa pola eksploatacyjne, które następnie połączono przekopem poprowadzonym na rzędnej ~263 m n.p.m. z rejonu podszybia szybu “Trzcionka”. Na dzień opracowania dokumentacji [1] wiadomo było, że pokład 816 miał miąższość 1,9 metra i eksploatowano go systemem filarowym z zawałem stropu w latach 1903 – 1908. Zgodnie z danymi uzyskanymi z Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach w niektórych miejscach, w latach 1905-1906 prowadzono chodniki na głębokości prawdopodobnie 5-20 metrów. Oznacza to, że wyrobiska mogą być na głębokości płytszej niż wysokość większości istniejących tam budynków. Znane są także zapadliska (deformacje nieciągłe) w tym rejonie. Jedno z nich znajdowało się na skrzyżowaniu ulic Szosowej i Szkolnej. Dodatkowo istnieją tutaj pozostałości po szybach “Kluszczyka”, “Tadeusz”, “Walenty” lub “Trzcionka”. Takie wyrobiska niosą za sobą bardzo duże zagrożenie dla budownictwa, a w szczególnych przypadkach nawet życia.